Co dokładnie robię przy montażu
Montaż kabiny to cztery godziny pracy, z czego najwięcej czasu schodzi nie na skręcanie, a na przygotowanie: sprawdzenie, czy brodzik stoi w poziomie, czy ściana jest prosta i gdzie pod płytkami biegną rury. Większość przecieków, które potem naprawiam, bierze się właśnie z pominięcia tego etapu.
- Oględziny. Poziom brodzika, pion ścian, stan fugi przy brodziku. Jeśli coś jest nie tak, mówię od razu, zanim wywiercę pierwszy otwór.
- Trasowanie i wiercenie. Otwory w płytkach wiercę wiertłem diamentowym z chłodzeniem, bez udaru. Sprawdzam wcześniej wykrywaczem, czy w ścianie nie ma rury ani kabla.
- Profile i szyby. Montaż profili ściennych, szyb i drzwi, regulacja rolek i zawiasów, aż drzwi domykają się same, bez szczeliny.
- Uszczelnienie. Silikon sanitarny od zewnątrz kabiny, na czysto i odtłuszczone podłoże. Od środka zostawiam tylko tam, gdzie wymaga tego producent.
- Próba wodna i sprzątanie. Puszczam wodę na każde połączenie, pokazuję, jak regulować drzwi, zabieram kartony i folię.
Ile to kosztuje
Montaż kabiny na istniejącym brodziku kosztuje od 720 zł brutto. Cena rośnie przy kabinach z hydromasażem, bardzo ciężkim szkle 8 mm powyżej 120 cm i przy krzywych ścianach, które trzeba wyrównać profilem kompensacyjnym. Dokładną kwotę dostajesz na piśmie przed przyjazdem, po zdjęciu łazienki i nazwie modelu.
Jak trudny w montażu jest twój model, sprawdzisz w katalogu kabin: prawie 1000 modeli ze sklepów, przy każdym skala trudności i to, na co uważać.
Czego potrzebuję od ciebie
- nazwy modelu albo linku do kabiny,
- zdjęcia brodzika i ściany, przy której ma stanąć kabina,
- informacji, czy płytki są już wyfugowane.
To wystarczy, żebyś dostał wycenę w 2 godziny.

